W kwietniu wyjechałyśmy z przyjaciółką na cztery dni nad morze. Tak z bomby, ja zaproponowałam, ona się zgodziła, booking.com, stylowy apartamencik, auto pierwsza klasa, muzyczka gra, autostrada do nieba, jedziemy. W telewizji informacyjnej zapowiadali kataklizm pogodowy, ale tam widocznie był…

Całe życie mówiłam koleżankom, że każdy facet jest do zdobycia, każdy. Mówiłam, że cały sekret leży w tym jak bardzo jesteś zaangażowana, ile czasu i wysiłku jesteś gotowa poświęcić i jak wiele tego poświęcenia on jest warty. Michael jest warty…

Przyszła do pracy niedługo po mnie. Posadzili ją w pokoju obok. Nie miałyśmy kontaktu, ale na korytarzu wymieniałyśmy porozumiewawcze spojrzenia. Fajna taka, widać było, że charakterna, bardzo zadbana. Po miesiącu okazała się niezbędna w naszym biurze. To dobrze. Powiało od…

To będzie krótki wpis bo mam blisko. Dziesięć lat temu mój facet zapisał się na pewien kurs. Po tygodniu pojechałam do niego, żeby kibicować podczas egzaminu końcowego. Nie mogłam się doczekać kiedy go wreszcie zobaczę, podobnie jak poznać gościa, o…

Są tacy co chcą, ale ich nie stać, tacy co chcą, ale zdrowie im nie pozwala i tacy co chcą, ale sytuacja życiowa ich ogranicza, są też tacy co chcą, ale nie potrafią. Jest też taka co nie wie czego…

To już dziesiąty weekend gdy mogę się bezkarnie wyspać i leniwie snuć po mieszkaniu, bez celu i wyrzutów sumienia. Zaczęłam bowiem pracować. Czy ja to napisałam wystarczająco wyraźnie? MAM PRACĘ! MAM PRACĘ! MAM PRACĘ! MAM PRACĘ! MAM PRACĘ! Osiem długich,…

Podobno co sześć sekund ktoś na świecie kupuje tę książkę. Ja też kupiłam, bo jestem podatna na komercję, hej. Czytałam szybciej niż ten pociąg jechał, bo ostatnio dzielę się kindlem i nie było czasu na delektowanie się każdym słowem. To…

Ktoś to zna? Można dać się pokroić za swoją rację, a drugi z uporem maniaka mówi, że jest inaczej i koniec. Można wierzgać, płakać, krzyczeć, cholery można nawet dostać i nic. Ja to przeżyłam i do końca życia nie zapomnę….

„…Jeśli nie wierzymy, że znajdziemy pracę czy miłość, to cóż nam pozostaje? (…) ludzie desperacko wierzą w bajkowe / filmowe / książkowe happy-endy”. To fragment komentarza Pojedynczej (http://pojedyncza.blog.pl) pod poprzednim „Blackout’em”, nie sposób się z nim nie zgodzić, niby. Nie…

Na osiedlu zgasło światło, to było chyba prorocze, bo zaraz potem zgasła też nadzieja. Otóż przekazano mi bardzo budującą wiadomość o tym, że pracy, która była już niemal pewna, to ja jednak nie dostanę. Zapaliłam papierosa, wypiłam szklankę wody, minęło…